NewsWorld
PredictionsDigestsScorecardTimelinesArticles
NewsWorld
HomePredictionsDigestsScorecardTimelinesArticlesWorldTechnologyPoliticsBusiness
AI-powered predictive news aggregation© 2026 NewsWorld. All rights reserved.
Trending
TrumpTariffTradeAnnounceLaunchNewsPricesStrikesMajorFebruaryPhotosYourCarLotSayCourtDigestSundayTimelineSafetyGlobalMarketTechChina
TrumpTariffTradeAnnounceLaunchNewsPricesStrikesMajorFebruaryPhotosYourCarLotSayCourtDigestSundayTimelineSafetyGlobalMarketTechChina
All Articles
USA zbierają siły do ataku na Iran
info.wiara.pl
Clustered Story
Published 4 days ago

USA zbierają siły do ataku na Iran

info.wiara.pl · Feb 18, 2026 · Collected from GDELT

Summary

Published: 20260218T224500Z

Full Article

W drodze na Bliski Wschód jest największa jak dotąd fala myśliwców USA niezbędnych do ataku na Iran. Stany Zjednoczone wysłały na Bliski Wschód kolejną, największą z dotychczasowych, flotę samolotów, które są niezbędne do prowadzenia długotrwałej kampanii przeciwko Iranowi - wynika z obserwacji portalu ItaMilRadar, śledzącego ruch samolotów i okrętów wojennych w rejonie Morza Śródziemnego. W powietrzu w drodze na Wschód jest m.in. kilkanaście najskuteczniejszych amerykańskich myśliwców F-22 Raptor, około 36 samolotów F-16 Fighting Falcon, sześć samolotów wczesnego ostrzegania Boeing E-3 Sentry i samolot szpiegowski U-2 Dragon Lady - wynika z danych portalu ItaMilRadar, który skomentował, że jest to bezprecedensowa koncentracja amerykańskiej floty powietrznej na Bliskim Wschodzie. Wcześniej, w poniedziałek, 18 myśliwców stealth F-35A Lightning II wystartowało z bazy lotniczej Lakenheath w Wielkiej Brytanii i skierowało się do Muwaffak Salti w środkowej Jordanii, która obok bazy lotniczej Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej stała się głównym centrum logistycznym dla amerykańskich samolotów taktycznych, pomimo zapewnień Ammanu, że nie zezwoli na wykorzystanie swojej przestrzeni powietrznej do ataku na Iran. Samoloty te stanowią najintensywniejszą fazę wzmacniania sił, która rozpoczęła się po tym, gdy prezydent USA Donald Trump zaczął grozić reżimowi irańskiemu atakiem za brutalne traktowanie demonstrantów antyrządowych. To w powietrzu, natomiast na wodach Zatoki Perskiej marynarka wojenna USA ma obecnie 12 okrętów nawodnych, w tym Grupę Uderzeniową Lotniskowca Abraham Lincoln (CSG), siedem niszczycieli klasy Arleigh Burke oraz trzy okręty Littoral Combat Ships (LCS), a w drodze jest kolejny lotniskowiec USS Gerald R. Ford z własną eskortą - wyliczył portal TheWarZone (TWZ), powołując się na informacje udzielone przez przedstawiciela amerykańskiej marynarki. W regionie znajduje się również kilka atomowych okrętów podwodnych, ale siły zbrojne Stanów Zjednoczonych tradycyjnie nie ujawniają ich liczby ani lokalizacji. Łącznie siły gromadzące się na Bliskim Wschodzie, w połączeniu z potencjałem sił powietrznych Izraela, wystarczyłyby do przeprowadzenia dużej operacji, która mogłaby trwać tygodnie, a nie dni, ocenił TWZ, dodając, że USA jeszcze nie powiedziały ostatniego słowa i prawdopodobnie rozmieszczą w najbliższych dniach dodatkowe siły. *** Blokada cieśniny Ormuz spowodowałaby drastyczny wzrost cen ropy na światowych rynkach, co odbiłoby się także na Polsce, ale Iran raczej się na to nie zdecyduje - ocenia Łukasz Wyszyński z Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Iran poinformował we wtorek o tymczasowym zamknięciu części Cieśniny Ormuz, łączącej Zatokę Perską z Zatoką Omańską, przez którą przepływa jedna piąta sprzedawanej na świecie ropy naftowej. Na zamkniętym przez Teheran akwenie miały się odbywać ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji. Choć ćwiczenia zakończyły się po kilku godzinach, w obliczu narastających napięć z USA odebrano je jako zapowiedź potencjalnego zablokowania żeglugi przez cieśninę. PAP zapytała ekspertów o ewentualne konsekwencje takiego kroku. - Konsekwencją zamknięcia jednego z najważniejszych akwenów światowego handlu ropą naftową drogą morską byłby drastyczny wzrost ceny surowca na światowych rynkach. Jest jednak mało realne, że Iran się na to zdecyduje - ocenił kierownik Katedry Stosunków Międzynarodowych Akademii Marynarki Wojennej dr Łukasz Wyszyński. W jego opinii eskalacja w coraz bardziej napiętych stosunkach Iranu z USA skutkowałaby nie tyle całkowitą blokadą cieśniny, co sięgnięciem przez Teheran po działania asymetryczne, utrudniające żeglugę przez cieśninę, szczególnie jednostkom powiązanym z USA i ich sojusznikami. - Zresztą blokadę Amerykanie byliby pewnie w stanie złamać. Inna sprawa, że w razie długofalowego konfliktu z Iranem utrzymanie bezpieczeństwa w cieśninie Ormuz byłoby bardzo trudne - dodał. Cieśnina Ormuz jest jedyną drogą morską eksportu ropy z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu oraz Iraku. To także szlak, którym Katar transportuje większość skroplonego gazu ziemnego. Ropa trafia m.in. przez cieśninę do Chin, które są jedynym pozostałym klientem Iranu na rynku azjatyckim. Chociaż w Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich istnieją rurociągi, to według Amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA) w przypadku większości eksportowanej ropy nie ma alternatywy dla jej przesyłu przez cieśninę. W przeszłości, zagrożenie dla bezpieczeństwa żeglugi w tym rejonie zawsze oznaczało wzrost światowych cen energii. W opinii Wyszyńskiego blokada odbiłaby się na potencjalnych odbiorcach, także na Polsce, która całą swoją ropę naftową importuje drogą morską, m.in. z kierunku bliskowschodniego. - Dla nas ten surowiec byłby droższy - zauważył ekspert. Sytuacja byłaby szczególnie niebezpieczna dla państw Zatoki Perskiej eksportujących ropę, które musiałyby szukać innych, droższych rozwiązań niż transport morski. Na blokadzie mogłaby za to skorzystać Federacja Rosyjska, która według Wyszyńskiego byłaby w stanie utrzymać swój eksport ropy z wykorzystaniem - pomimo sankcji - floty cieni. Z kolei Amerykanie, którzy są obecnie największym na świecie eksporterem ropy, mogliby skorzystać na blokadzie jedynie "gospodarczo i krótkoterminowo" - zauważył Wyszyński. Bezpieczeństwa ruchu morskiego w regionie strzeże obecnie V Flota USA, która stacjonuje w Manamnie w Bahrajnie. Stany Zjednoczone od czasów prezydentury Dwighta Eisenhowera kreowały się na gracza - przypomniał ekspert - który zapewnia bezpieczeństwo państwom regionu i wolność żeglugi. - Dlatego w razie blokady pojawiłaby się bardzo duża presja polityczna na USA, żeby szybko zakończyć działania przeciwko Iranowi i przywrócić ruch w cieśninie - ocenił Wyszyński. Nawet więc gdyby doszło do blokady, dodał, raczej byłaby krótka. Cieśnina Ormuz jest dość wąska i kręta. W najwęższym miejscu wijącego się szlaku cieśnina ma około 20 mil morskich. - To miejsce samo w sobie jest obarczone zwiększonym ryzykiem, nawet bez okrętów wojennych i napięć geopolitycznych - powiedział PAP dyrektor Działu Armatorskiego Praktyk Morskich Uniwersytetu Morskiego w Gdyni i kapitan żeglugi wielkiej Dariusz Jelonek, który poznał cieśninę z pokładu tankowca. Przyznał, że trzeba się tam liczyć z ruchem poprzecznym i koniecznością manewrowania, bo panuje spory ruch. - Potrzebna jest pełna gotowość na mostku nawigacyjnym i w siłowni, żeby w każdej chwili móc operować maszyną. Dodatkowo ważna jest dobra obserwacja i ciągłe monitorowanie swojej pozycji - zwrócił uwagę kapitan. Jego zdaniem gdyby cieśnina została zablokowana, statki skierowane do Zatoki Perskiej zostałyby przekierowane do innych portów świata, stąd od strony oceanu nie doszłoby do większego spiętrzenia ruchu. Natomiast w krótkim czasie zatrzymanych i "uwięzionych" w Zatoce Perskiej zostałoby kilkaset jednostek. Kapitan żeglugi wielkiej Jan Masny, który pływał przez cieśninę na tankowcach o wyporności od 80-300 tys. ton m.in. w czasach wojny iracko-irańskiej, wyjaśnił, że podróżuje się tam w tzw. strefach separacyjnych. Statki wchodzące do Zatoki Perskiej korzystają z jednego pasa, a wychodzące z drugiego, o szerokości dwóch mil morskich każdy. Pomiędzy pasami ruchu znajduje się zaś dwumilowa strefa rozdzielająca. - Pływało się tam bardzo bezpiecznie i nie było żadnych zagrożeń czy niebezpieczeństw - podkreślił Masny w rozmowie z PAP. Jego zdaniem ewentualną blokadę można przeczekać na kotwicowiskach. Masny wymienił m.in. znaną na całym świecie Fudżajrę u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich, z 174 stanowiskami, umiejscowioną przed wejściem do Zatoki Perskiej, a także Sirri Island, już po drugiej stronie cieśniny. Kotwicowiska sprawdzały się już w czasach geopolitycznych napięć. W czerwcu ub. roku, kiedy władze Iranu zapowiedziały odwet po amerykańskich bombardowaniach obiektów jądrowych w tym kraju, dwa tankowce Marie C i Red Ruby rzuciły kotwicę właśnie w pobliżu miasta Fudżajra. Według Reutera japońskie firmy żeglugowe Nippon Yusen i Mitsui O.S.K. Lines poleciły wówczas swoim statkom "ograniczenie do minimum" przebywania w Zatoce Perskiej, choć Iran nie groził wtedy całkowitym zamknięciem cieśniny Ormuz. Anna Gwozdowska *** Siły morskie Iranu i Rosji przeprowadzą w czwartek ćwiczenia w Zatoce Omańskiej i północnej części Oceanu Indyjskiego - podała w środę irańska półoficjalna agencja Fars. Informacja została przekazana dzień po amerykańsko-irańskich rozmowach w sprawie programu nuklearnego Teheranu. - Tworzenie spójności i koordynacji wspólnych działań mających na celu przeciwdziałanie aktywnościom zagrażającym bezpieczeństwu na morzu (...), a także zwalczanie terroryzmu morskiego należą do głównych celów wspólnych ćwiczeń - powiedział jeden z dowódców irańskiej marynarki wojennej Hasan Magsudlu, cytowany przez Fars. Dane opublikowane przez United States Naval Institute sugerują, że amerykański lotniskowiec USS Lincoln może znajdować się w pobliżu ćwiczeń. We wtorek zakończyła się druga runda rozmów pośrednich w sprawie irańskiego programu nuklearnego między Iranem a USA, które szef MSZ Iranu Abbas Aragczi ocenił jako "konstruktywne". Czwartkowe ćwiczenia będą kolejnymi, po przeprowadzonych w poniedziałek przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej oraz wtorkowych wspólnych manewrach Iranu, Chin i Rosji w cieśninie Ormuz. *** Prezydent USA Donald Trump coraz bardziej skłania się ku atakowi na dużą skalę przeciwko Iranowi, a opowiadający się za tą opcją Izrael przygotowuje się na wybuch wojny w ciągu kilku dni - podał w środę portal Axios. Według jednego z doradców Trumpa, prawdopodobieństwo wojny wynosi 90 proc. Według portali, Trump jest bliżej decyzji o wszczęciu dużej wojny z Iranem i może nastąpić ona szybciej, niż się powszechnie uważa. . Informator serwisu twierdzi, że ewentualna amerykańska operacja militarna w Iranie miałaby charakter wielotygodniowej kampanii zbrojnej, daleko wykraczającej poza "punktową" operację pojmania we


Share this story

Read Original at info.wiara.pl

Related Articles

zazoom.itabout 7 hours ago
Usa e Israele vogliono costringere lIran a interrompere il programma militare Ma Teheran ora gode del sostegno militare cinese

Published: 20260222T084500Z

zf.roabout 22 hours ago
Iranienii , stau pe un butoi de pulbere de frica atacului american . O furtună în ...

Published: 20260221T170000Z

dw.comabout 23 hours ago
特朗普 : 伊朗须在 10至15天 内达成协议

Published: 20260221T163000Z

rbc.ruabout 23 hours ago
FT рассказала об обстановке в Тегеране на фоне угроз США

Published: 20260221T161500Z

naturalnews.com1 day ago
Trump issues 10 - day ULTIMATUM for Iran : Agree to a deal or face military strikes – NaturalNews . com

Published: 20260221T150000Z

amosnews.ro1 day ago
Iranul avertizează ONU cu privire la un răspuns decisiv în cazul unui atac american -

Published: 20260221T123000Z