tech.wp.pl · Feb 16, 2026 · Collected from GDELT
Published: 20260216T124500Z
W 1966 r. radziecka sonda Łuna 9 jako pierwsza w historii miękko wylądowała na Księżycu. Sonda przesłała na Ziemię czarno-białą fotografię księżycowej powierzchni, która szybko wpisała się do historii badań kosmosu. Od tego czasu jednak miejsce spoczynku Luny 9 pozostawało niepewne i budziło spór wśród badaczy. Do dziś nie ustalono, gdzie dokładnie znajduje się niewielki, kulisty lądownik o średnicy ok. 70 cm. Nie ma w tym nic dziwnego, wszak mówimy o obiekcie o rozmiarach piłki plażowej, którego trudno dojrzeć nawet na najnowszych zdjęciach powierzchni Księżyca wykonywanych przez orbitery księżycowe NASA. Mark Robinson, który kieruje zespołem obsługującym sondę Lunar Reconnaissance Orbiter przyznaje otwarcie, że w zdjęcia można się wpatrywać godzinami, i zastanawiać się czy ten lub tamten szczegół to lądownik, czy też jednak nie. Pewności jednak nie sposób uzyskać. Odnalezienia Luny 9 podjął się popularyzator nauki Witalij Jegorow. Do wsparcia poszukiwań wykorzystał crowdsourcing. Zaangażowani internauci przebadali rozległy obszar księżycowej powierzchni, szukając nietypowych szczegółów mogących wskazywać na obecność sondy. Jegorow twierdzi, że rozpoznał miejsce lądowania, analizując horyzont widoczny na historycznym zdjęciu z Luny 9. Badacz także przekonuje, że jest przekonany co do swojego odkrycia, ale nie wyklucza błędu. Czy zatem kiedykolwiek dowiemy się, gdzie spoczął pierwszy lądownik księżycowy? Otóż jest na to nadzieja. W marcu obserwacje tego regionu ma przeprowadzić indyjska sonda Chandrayaan-2 wyposażona z wysokiej rozdzielczości kamery. Wyniki obserwacji mogą przesądzić o lokalizacji radzieckiego urządzenia po 60 latach od historycznego lądowania. Co ciekawe, badacze z University College London zaprezentowali odmienną hipotezę dotyczącą miejsca lądowania. Ich zespół wykorzystał algorytm uczenia maszynowego o nazwie "You-Only-Look-Once–Extraterrestrial Artefact" (YOLO-ETA), aby przeanalizować mapy lądowań NASA i poszukiwać wskazówek. Zwrócili uwagę na jaśniejszy punkt przy dwóch ciemniejszych, które mogą być elementami osłony lądownika. Na ostateczne rozstrzygnięcie trzeba jednak poczekać na sygnał z Indii. Dla środowiska astronomicznego potwierdzenie jednego z miejsc oznaczałoby zakończenie wieloletniej naukowej zagadki oraz ustalenie, w którym dokładnie miejscu wylądował pierwszy "obcy" obiekt na powierzchni Srebrnego Globu. Misja AI © Cyfrowi Bezpieczni