
wnp.pl · Mar 1, 2026 · Collected from GDELT
Published: 20260301T084500Z
Podpisana 17 stycznia umowa handlowa UE-Mercosur wprowadzi preferencje celne dla eksporterów produktów takich jak wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol z Argentyny, Brazylii, Urugwaju i Paragwaju. Rynki tych krajów otworzą się z kolei na europejski przemysł. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oświadczyła w piątek, że KE rozpocznie tymczasowe stosowanie porozumienia handlowego UE-Mercosur. Jak przypomniała, zgodnie z unijnymi traktatami umowa może zostać w pełni zawarta dopiero po wyrażeniu zgody przez Parlament Europejski. Może to nastąpić za co najmniej kilka miesięcy. Argentyna i Urugwaj ratyfikowały umowę w czwartek, a Brazylia i Paragwaj prowadzą procedury legislacyjne zmierzające do jej zatwierdzenia. Jako główne argumenty przemawiające za przyjęciem porozumienia władze tych państw wskazują przede wszystkim na możliwość rozszerzenia dostępu do rynku unijnego oraz zwiększenia eksportu produktów rolnych i surowcowych. Równolegle w części państw Mercosuru trwa debata nad skutkami wdrożenia umowy z UE. W Brazylii politycy opozycji oraz przedstawiciele sektora rolnego wskazują, że unijne wymogi regulacyjne mogą ograniczyć skalę spodziewanych korzyści z eksportu i zwiększyć niepewność po stronie producentów Mercosuru. Obawy dotyczą szczególnie unijnych regulacji środowiskowych, w tym przepisów dotyczących przeciwdziałania wylesianiu (EUDR), które wymagają udowodnienia, że towary nie pochodzą z terenów wylesionych po 2020 roku. Organizacje branżowe podkreślają, że spełnienie tych norm może okazać się kosztowne i technicznie trudne zwłaszcza dla małych i średnich producentów. Wątpliwości budzą też zawarte w porozumieniu mechanizmy ochronne, umożliwiające zawieszanie ulg celnych w przypadku wzrostu importu lub spadku cen, co zwiększa nieprzewidywalność dla eksporterów z półkuli południowej. Wątpliwości ma także sektor mleczarski, ważnym dla gospodarek Brazylii, Argentyny i Urugwaju. Obniżki taryfowe na europejskie produkty mleczne, w tym mleko w proszku i sery, mogą wywierać presję cenową na lokalne łańcuchy dostaw. Krytyczne stanowisko wobec umowy formułują ponadto organizacje społeczne i środowiska ekologiczne. Twierdzą one, że porozumienie handlowe ma neokolonialny charakter, bo opiera się na asymetrycznej wymianie, w której państwa Mercosuru eksportują surowce i produkty rolne, a importują towary przemysłowe z Europy. "Umowa wzmacnia tendencję do relacji o charakterze kolonialnym" - oceniła Patricia Pinho z Instytutu Badań Środowiskowych Amazonii, podkreślając, że region ponosi społeczne i środowiskowe koszty tego modelu. Zdaniem krytyków zwiększenie eksportu rolnego oraz wydobycia surowców, w tym minerałów krytycznych wykorzystywanych w transformacji energetycznej, może nasilać wylesianie i emisję gazów cieplarnianych, a próby ograniczenia kryzysu energetycznego mogą prowadzić do "głębszego i nieodwracalnego kryzysu klimatycznego". Szczególne obawy zgłaszają przedstawiciele ludności rdzennej. W 2025 roku delegacje autochtonów z Brazylii protestowały przed siedzibą Parlamentu Europejskiego, ostrzegając, że rozwój eksportowego rolnictwa i hodowli może prowadzić do naruszania ich praw oraz zwiększać ryzyko wywłaszczeń z ziem, które zamieszkują. Według liderów rdzennych społeczności porozumienie może nasilić konflikty o terytoria i zasoby naturalne. - Jesteśmy przeciwni tej umowie, ale brazylijski rząd ją popiera, ponieważ chce więcej produkować. Ta produkcja będzie odbywać się (…) kosztem naszych rzek i lasów - powiedziała wówczas przywódczyni jednej z rdzennych społeczności Alessandra Korap. W Argentynie sceptycyzm wobec porozumienia wyrażają związki zawodowe i organizacje przemysłowe, które ostrzegają przed możliwą utratą miejsc pracy oraz rosnącą presją konkurencyjną. W ich ocenie umowa może szczególnie uderzyć w małe i średnie przedsiębiorstwa, pogłębiając dysproporcje rozwojowe między sektorami gospodarki. Krytycy przewidują też, że największe korzyści odniosą europejskie korporacje oraz lokalni eksporterzy kosztem bardziej zrównoważonego rozwoju gospodarczego kraju. Mimo tych zastrzeżeń kraje na poziomie politycznym nie kwestionują zasadności porozumienia. Coraz częściej słychać jednak, że kluczowe znaczenie będzie miała zdolność państw Mercosuru do wsparcia sektorów najbardziej narażonych na skutki obowiązywania umowy. W debacie akcent przesuwa się z oceny samego porozumienia na pytanie, czy rządy są gotowe ponieść polityczne i finansowe koszty transformacji gospodarczej. Bez odpowiednich działań zabezpieczających newralgiczne sektory gospodarki i grupy społeczne umowa może przynieść największe korzyści dużym podmiotom eksportowym, zwiększając ryzyko marginalizacji słabszych uczestników rynku.