forbes.pl · Feb 16, 2026 · Collected from GDELT
Published: 20260216T071500Z
Dziesięć lat temu sytuację Turcji pod rządami Tayyipa Erdoğana można było określić jako dramatyczną. Doktryna „zero problemów z sąsiadami” obróciła się w swoją przeciwność, a Turcja sprawiała wrażenie izolowanej w regionie. Stosunki z Izraelem były napięte, próby normalizacji na Kaukazie nie przynosiły rezultatów, reżim Baszara al-Asada w Syrii okazał się odporny, wspierana przez Iran „Oś Oporu” rozszerzała swoje wpływy, sprzyjające Turcji rządy wyłonione przez Arabską Wiosnę (np. w Egipcie) zostały obalone, monarchie arabskie jednoczyły się przeciwko tandemowi Turcja–Katar, stosunki ze Stanami Zjednoczonymi były naznaczone nieufnością i brakiem spójności, niełatwe zbliżenie z Rosją również nie dawało długoterminowych gwarancji, a perspektywa członkostwa w UE ugrzęzła w martwym punkcie. CZYTAJ TAKŻE: Ekspert, który przewidział inwazję na Ukrainę, mówi o zagrożeniu dla Polski. „Jeśli Putin za bardzo w siebie uwierzy, klęska Rosji mogłaby wyrosnąć na zrównanej z ziemią Polsce” Dziś to Erdogan rozdaje karty w regionie. Jak mu się to udało? Niezachwiana władza Erdogana